"The poet only asks to get his head into the heavens. It is the logician who seeks to get the heavens into his head. And it is his head that splits." G.K. Chesterton

Wednesday, September 18, 2019

Mariusz uwielbia matchę

Moja fascynacja herbatą, a od niedawna matchą, ewidentnie zainspirowała Martę do napisania tego uroczego wierszyka.

Na co ma dziś Mariusz smaczek?
Oczywista, że na macze!
Miesza, dmucha, siorbie, mlaszcze,
Strasznie mu wykręca paszczę ...
Pije ją i prawie płacze, z poświeceniem - nie inaczej! 

Wszystkim wokół zaś tłumaczy, jakie są walory maczy.







Friday, August 23, 2019

Eksplikacja reżyserska do filmu "Bracia"

Film „Bracia” to przypowiastka, która zestawia elementy natury ludzkiej takie jak obłuda i próżność aby alegorycznie przedstawić pewien archetyp ludzkich interakcji.




Film wstrzymuje się od stwierdzenia morału, czyli od jednoznacznego ocenienia wynikającej manipulacji, a zaledwie zwraca uwagę na nieunikniony brak kompatybilności pewnych postaw, a raczej ich kompatybilność, która jest skazaną na groteskę. Wielowarstwowość przekazu symbolicznego udostępnia szeroki wachlarz interpretacji – na przykład, mimo dość uniwersalnego przekazu, istnieje też możliwa interpretacja przypowiastki jako komentarza historycznego odnośnie systemów politycznych, opartych na utopijnej wizji świata, czy jako nawiązania do motywu rywalizacji braterskiej – w szerszym sensie rozumianego jako rywalizacji rodzeństwa – często występującego w biblijnych przypowieściach oraz w mitologii, czy w końcu osobistej interpretacji jako metafory podobnych sytuacji z naszego codziennego życia. Innymi słowy, film bez narzucania właściwej interpretacji, skłania widza do ogólnej refleksji nad nieodłącznymi elementami natury ludzkiej. 

Motyw obłudy, który w sposób kluczowy podszywa fabułę całego filmu, uwidacznia się wyraziście w fałszywej wizji lepszego świata przedstawionej przez Wielkiego Brata. Ten fałszywy obraz nawiązuje nie tylko do symptomów systemów politycznych, opartych na utopijnych mrzonkach, ale też bardziej powszechnego zjawiska manipulacji społecznej – cynicznej propagandy służącej wypaczeniu obrazu rzeczywistości dla celów osobistych lub wybranej grupy ludzi. Tym samym filmowi można przypisać bezpośrednie odniesienie do kanonu literackiego krytycznych esejów i powieści takich jak Moore’a (Utopia), Huxley’a (Nowy wspaniały świat), Orwella (Rok 1984), czy domyślne odniesienie do jeszcze szerszego, proto-filozoficznego oraz filozoficznego kanonu traktującego kwestie moralności – od Starego Testamentu i światowej mitologii począwszy a na współczesnych rozważaniach etycznych skończywszy.




Wybór formy fabuły jako bajki narracyjnej został umotywowany uniwersalnością tej formy literackiej – która stosownie odpowiada uniwersalności poruszonej tematyki – oraz łatwością adaptacji do medium filmu animowanego. A więc ten film wpisuje się tradycję, tak starą jak ludzkość – sięgając tradycji oralnej – rozpowszechnianej przez starożytnych i nowożytnych bajkopisarzy takich jak Ezop, Fedrus, czy La Fontaine, i nadal kultywowaną w nowożytnej oraz współczesnej twórczości polskich poetów, pisarzy, i filozofów takich jak Krasicki, Mickiewicz, Lem, czy Kołakowski.

Symboliczny motyw dzbana w sposób absurdalny karykaturyzuje obłudę podszywającą interakcję bohaterów oraz właściwą próżność jego roli jako identyfikatora statusu. Poza tym symbolika dzbana jest dość obszerna – chociażby jego rola w przypowieściach biblijnych czy sądzie skorupkowym starożytnej Grecji. W języku polskim dzban ma też bardzo ciekawe, współczesne znaczenie, które oferuje nam właściwą dwuznaczność – jako pejoratywny epitet, dzban znaczy tyle co głupiec. W internetowym plebiscycie, organizowanym przez Wydawnictwo Naukowe PWN, dzban wygrał tytuł młodzieżowego słowa roku 2018. Dzban to jednocześnie próżność i głupota Dużego Brata, który daje się uwieść wizji „wielkości urojonej”, ale zarazem próżnia ontologiczna realności tej wizji. Czyli symbolika jest rzeczywiście bogata i uniwersalna, więc powinna przemawiać do wszystkich – poza dzbanami, naturalnie.

Friday, October 12, 2018

Jesienna melancholia




Popijając świeżą kawę w jednej z moich ulubionych warszawskich kawiarni, na skrzyżowaniu alej Solidarności i Jana Pawła II, spoglądam przez zakurzoną szklaną witrynę na złocące się we wczesno-popołudniowym jesiennym słońcu liście pobliskich, już prawie całkiem nagich klonów, oraz na złoto-czerwone sznury cicho snujących tramwajów. Przepełniona tęsknotą piosenka Zaz, 'Éblouie par la nuit', odrywa mnie od opowiadania Kena Lin z październikowego numeru Nowej Fantastyki, i nagle nie potrafiąc się oprzeć fali nadchodzącej melancholii, wpadam w zadumę nad przemijaniem i nad żyjącym cudem tego zmartwychwstałego miasta.

Tuesday, June 5, 2018

Phenomenology of Non-existence

Whenever asked to explain the key idea underlying his latest masterpiece 'Phenomenology of Non-existence', Joseph would often make use of an enigmatic Gedankenübung (thought-exercise). He'd invite the typical inquisitive offtologist, or the occasional ontologist, as the case may be, to consider how seriously they take themselves. That it was always too much, Joseph explained, was the first step to understanding the main themes covered in his work.

Saturday, June 2, 2018

I'm not saying that.

As I was having some sour grapes (that's not to say that all grapes are sour, or that I don't eat other fruit, or that I only eat fruit), sitting on my couch and watching a world-class tennis match on TV (which is not to say that I only sit on my couch---it's perfectly good for laying down on as well; nor is it to say that I only eat fruit whilst sitting---there's nothing wrong with eating fruit whilst standing up, for example; nor am I saying that the only sport I watch is tennis, or that I never watch sports directly and live at their designated venues) the power went out. It probably wasn't a good match anyway.